Szanowny użytkowniku! Informujemy, iż korzystając z Parafialnego Portalu Informacyjnego, wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies lub stosowanie innych podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień Twojej przeglądarki, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Szczegółowe informacje o przysługujących Ci uprawnieniach dotyczących przetwarzania danych znajdziesz w Polityce prywatności Portalu.

Wyszukiwarka

Wizyty na stronie

Dzisiaj 75

Wszystkich 92175

Rok Liturgiczny

ROK LITURGICZNY 2018

Różaniec Święty

Wyzwolenie z uzależnień

Módlmy się, aby wszystkie osoby będące pod wpływem uzależnień uzyskały dobrą pomoc i towarzyszenie

V Synod Diecezji

V-Synod-Diecezji-Tarnowskiej

V NIEDZIELA WIELKANOCNA 2020

5 NIEDZIELA WIELKANOCNA

10.05.2020

 

„Niech się nie trwoży serce wasze.”/J 14, 1-12/

 

313Dzisiejsza perykopa ewangeliczna łączy w jedno ostatnio komentowane teksty. Dokonajmy zatem raz jeszcze ich krótkiego podsumowania. Zbliża się czas odejścia Jezusa z tego świata, poprzedzony Jego męką, śmiercią i zmartwychwstaniem. Jezus gromadzi więc swoich uczniów, by przekazać im ostatnie pouczenia; zachęca ich do odwagi i wyzbycia się niepotrzebnego lęku.

 

Co prawda, On odchodzi, ale idzie do domu Ojca, aby przygotować im miejsce, a kiedy to uczyni, wróci i zabierze ich do siebie, aby i oni byli tam, gdzie On zamieszkuje na stałe.

 

Tylko On jest bezpieczną drogą wiodącą do domu Ojca; ktokolwiek chce tam dojść, musi iść z Jezusem. Tylko On również jest pełnym odzwierciedleniem swego Ojca; ktokolwiek chce Go poznać, musi przyjść do Jezusa. Tylko Jezus jest pośrednikiem między nami a Ojcem; wzywa nas zatem do wiary w Niego. Jeżeli nie na podstawie Jego słów, to przynajmniej na podstawie Jego czynów.

NIEDZIELA DOBREGO PASTERZA 2020

4 NIEDZIELA WIELKANOCNA – DOBREGO PASTERZA

03.05.2020

 

„Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości”. /J 10, 1-10/

 

jezus pasterz 02Pan Jezus nazywa siebie Dobrym Pasterzem. Oczywiście nie owiec ale ludzi. Pan Jezus jak Dobry Pasterz gromadzi nas wokół siebie. On zna nas po imieniu, chce, byśmy słuchali Jego słów, bo pragnie prowadzić nas prosto do naszego Ojca w niebie.

 

Dzisiaj przeżywamy Niedzielę Dobrego Pasterza, która rozpoczyna w całym Kościele dni modlitw o powołania  do kapłaństwa i życia zakonnego. Kościół bardzo potrzebuje gorliwych i świętych kapłanów i osób konsekrowanych, oddanych Panu Bogu i ludziom.

 

Prośmy, by Pan Jezus poruszał serca młodych do swojej wyłącznej służby, by nie zabrakło tych, którzy będą głosić słowo Boże i udzielać sakramentów świętych.

HOMILIA NA UROCZYSTOŚĆ NMP KROLOWEJ POLSKI 2020

HOMILIA WYGŁOSZONA PRZEZ KS. KRZYSZTOFA CWENARA

02.05.2020

 

 

images 1Moi drodzy! Zdarza się czasem, że ktoś kogoś próbuje nabrać w rzeczach oczywistych i wielu daje się na to złapać. Kiedyś w lutym ktoś powiedział, że w tym roku Środa Popielcowa wypada w czwartek, a Wielkanoc wyjątkowo we wtorek. I byli tacy, którzy w to uwierzyli. A dziś 2 maja świętujemy 3 maja. I jak wytłumaczyć tę zmianę, która nie dla wszystkich wydaje się oczywista nawet po ostatnim ogłoszeniu informującym, dlaczego Uroczystość NMP Królowej Polski obchodzimy właśnie dziś, a nie jutro.

 

Pozwólmy więc sobie na pewne wyjaśnienie. Otóż w Kościele katolickim istnieje pewna hierarchia obchodów liturgicznych. Najwyżej w tej hierarchii są wszystkie uroczystości. Wystarczy, że wspomnę niektóre z nich: Uroczystość Bożego Narodzenia, Bożej Rodzicielki, Objawienia Pańskiego, czyli Trzech Króli, Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, czyli Boże Ciało, Wniebowzięcia NMP czy Wszystkich Świętych. Po uroczystościach we wspomnianej hierarchii na drugim miejscu są tzw. święta, przykładowo: Ofiarowanie Pańskie, czyli Gromniczna, Święto św. Szczepana, Święto św. Katarzyny Sieneńskiej obchodzone w ostatnią środę czy Święto św. Andrzeja Boboli, które za niedługo będziemy mieć w kalendarzu. Na trzecim miejscu są wszystkie wspomnienia ku czci świętych i błogosławionych, których mamy w kalendarzu najwięcej. Jedne z nich są obowiązkowe, czyli inaczej mówiąc celebrans Mszy musi w danym dniu celebrować Mszę świętą ku czci danego świętego. Jeśli są nieobowiązkowe, to w tym wypadku ksiądz celebrujący Eucharystię może to wspomnienie opuścić. I dopiero na czwartym miejscu w liturgii są tzw. feria, czyli dni powszednie, bez żadnych uroczystości, świąt czy wspomnień ku czci świętych. A jak z niedzielami?

 

Otóż prawie wszystkie niedziele zazwyczaj stawia się na równi z uroczystościami. Czyli jeżeli w daną niedzielę przypadnie np. Uroczystość Wszystkich Świętych, to celebruje się liturgię z Uroczystości Wszystkich Świętych. Jeżeli w niedzielę wypadnie Boże Narodzenie, to celebruje się liturgię z Uroczystości Bożego Narodzenia. Ale są w tej regule pewne wyjątki. Ponieważ Wielkanoc razem z całą oktawą plus wszystkie niedziele okresu wielkanocnego do Zielonych Świąt są najważniejsze w całym roku kościelnym, dlatego, jeśli w jedną z tych niedziel wypadłaby jakaś uroczystość, to wtedy pierwszeństwo ma niedziela, a uroczystość należy przenieść na inny dzień. Decyduje o tym watykańska Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, która wydaje takie pozwolenie na prośbę Episkopatu danego kraju. I właśnie w tym roku mamy taką sytuację, że typowo polskie święto maryjne w randze najwyższej, czyli uroczystości, świętujemy dziś 2 maja w przeddzień uroczystości państwowych rocznicy Konstytucji 3 Maja.

 

Ale my dziś jako ludzie wierzący popatrzmy na Maryję jako duchową siłę naszego narodu. Pamiętam jeszcze z czasów licealnych taki temat w pierwszej klasie na przedmiocie administracja państwowa: "PZPR przewodnią siłą narodu". Wydawało się, że inna siła narodu jest niemożliwa. Nie minęły 3 lata i po tej sile już nic nie zostało. A Maryja jest tą duchową siłą narodu już dobre ponad 600 lat. Nie zapomnę jak w czasach dziecięcych śpiewaliśmy: "Sześćset lat Maryjo z nami jesteś, Z Jasnej Góry wiernie trzymasz straż, Sześćset lat już bronisz nas od nieszczęść, by nie zginął Polski naród nasz…". Te słowa z lat 80-tych poprzedniego stulecia wydają się być dziś niemal prorocze. Wszyscy dziś spoglądamy w oblicze naszej Matki i Królowej biegnąc myślami w kierunku Jasnej Góry, aby nas wszystkich zachowała w zdrowiu i bezpieczeństwie. Możemy się szczycić jako Polacy, że jesteśmy w piątce krajów europejskich, w których liczba zachorowań na Covid 19 jest najmniejsza w przeliczeniu na milion mieszkańców. To na pewno zasługa szybkich decyzji władz państwowych. To też nasza odpowiedzialność jako narodu, który zakasał rękawy do walki z niewidzialnym wrogiem. Ale to też Boża pomoc o którą codziennie modlą się miliony naszych rodaków biorąc do ręki różaniec, łącząc się duchowo w apelowej modlitwie zanoszonej każdego dnia o 21:00 w kaplicy Cudownego Obrazu.

 

Maryja niejeden raz była oparciem dla narodu w trudnych czasach naszej historii. Dziś ta pomoc znów jest nam potrzebna. Dlatego szturmujmy duchowo na Jasną Górę. Cały maj niech będzie ukwiecony potęgą naszej modlitwy. Bo wierzymy, że pod sztandarem Maryi pokonamy pandemię i będziemy mogli jak kiedyś gromadząc się licznie przy kapliczkach wyśpiewywać dla naszej Królowej najpiękniejsze maryjne pieśni: "Weź w opiekę naród cały, który żyje dla Twej chwały, niech rozwija się wspaniały". Amen.

 

KRÓLOWEJ POLSKI 2020

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY, KRÓLOWEJ POLSKI

02.05.2020

 

„Z dawna Polski Tyś Królową Maryjo”. /Pieśń/

 

Matka Boza Jasna Gora K SwiertokW dniu 3 maja Kościół w Polsce obchodzi tradycyjnie uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, Głównej Patronki Polski. Tegoroczne obchody tej uroczystości zostały przeniesione na sobotę 2 maja 2020 r. ze względu na przypadającą 3 maja IV Niedzielę Wielkanocną.

 

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski nawiązuje do ważnych wydarzeń z historii Polski: obrony Jasnej Góry przed Szwedami w 1655 r., ślubów króla Jana Kazimierza – powierzenia królestwa opiece Matki Bożej, a także do uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Uroczystość została ustanowiona na prośbę biskupów polskich po odzyskaniu niepodległości po I wojnie światowej. Oficjalnie święto obchodzone jest od 1923 r. W 1920 r. zatwierdził je dla Kościoła w Polsce papież Benedykt XV. Po reformie liturgicznej w 1969 r. święto zostało podniesione do rangi uroczystości.

 

Święto wyraża wiarę narodu w szczególną opiekę Bożą, jakiej Polacy doświadczali i doświadczają za pośrednictwem Maryi. W modlitwach do Królowej Polski zawierzajmy w tym dniu także naszą Ojczyznę i rodaków przebywających na emigracji.

HOMILIA NA III NIEDZIELĘ WIELKANOCNĄ 2020

HOMILIA WYGŁOSZONA PRZEZ DIAKONA ŁUKASZA KUCZAJA

26.04.2020

 

imagesPostawa uczniów zmierzających do Emaus może nas dziwić. Byli świadkami jego cudów, słuchali jego nauk… Jezus trzy razy zapowiadał przed swoją śmiercią, że musi umrzeć, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie. Tymczasem po śmierci Jezusa, jak gdyby nigdy nic, odchodzą z Jerozolimy wzdychając do siebie: „a myśmy się spodziewali...”. Zawiedzeni, może zawstydzeni tym, że dali się oszukać spotykają w drodze Jezusa. Jak bardzo zaślepione musiały być ich serca, że nie poznali idącego koło nich Boga. Nierozpoznany przez nich Jezus zaczyna im wyjaśniać na nowo, że to co się dokonało to nie był jakiś niespodziewany obrót zdarzeń, ale przepowiadany przez wieki Boży plan zbawienia człowieka. Zaczął im wyjaśniać, co w Pismach odnosiło się do Niego.

 

My również możemy przypominać owych uczniów. Oczywiście, że nam jest łatwiej przyjąć orędzie Chrystusa, bo mamy świadomość 2 tys. lat tradycji chrześcijańskiej, która pociągała do wiary miliony ludzkich serc, ale czy w codziennym życiu nie zachowujemy się jak zrezygnowani uczniowie odchodzący z Jerozolimy i wzdychający: „a myśmy się spodziewali”?

 

Przyglądnijmy się, dlaczego uczniowie byli zawiedzeni i co sprawiło, że pełni radości wrócili do Jerozolimy jeszcze tego samego dnia, aby dzielić się z braćmi radosną nowiną o zmartwychwstaniu.

 

Uczniowie byli zawiedzeni, ponieważ ich pomysł na misję Jezusa był nieprawdziwy: spodziewali się, że wyzwoli Izrael. Zapewne mieli na myśli niezależność polityczną od Rzymu, który zajmował ich tereny. Tymczasem misja Jezusa była o wiele wspanialsza, nie dotyczyła ziemskiego życia, ale wieczności, nie ograniczała się do jednego narodu, ale była skierowana do każdego człowieka, żyjącego kiedykolwiek na ziemi. My również możemy mieć własną wizję działalności Boga: żeby dał nam zdrowie, pełny portfel, powstrzymał epidemię, pozałatwiał kilka naszych przyziemnych spraw… Kiedy dostrzegamy, że ta nasza wizja się nie spełnia, to tak jak uczniowie spuszczamy głowę i odchodzimy ze słowami: „a myśmy się spodziewali”. Co jest lekarstwem na taki stan rzeczy. Tą beznadziejną sytuację odmienił Jezus, kiedy wyjaśniał im Pisma. W Piśmie Świętym jest odpowiedź na to, jaki jest Boży plan na nasze życie i choć tego może jeszcze nie dostrzegamy, jest to najlepszy plan, bo Bóg pragnie naszego szczęścia, i tylko On może je nam zapewnić. I tutaj postawmy sobie pytanie, jak często sięgam do Pisma Świętego? Czy zdaję sobie sprawę, że jest to Słowo Boże skierowane do mnie? Czy mam świadomość, że to słowo pozwala mi zrozumieć sens mojego życia, że przybliża mnie do Boga i wzbudza miłość do Niego? Ktoś może powiedzieć: Przecież co tydzień słyszymy czytania z Pisma Świętego podczas Mszy Świętej. Oczywiście, może to być owocne, ale zadajmy sobie pytanie, czy pamiętam treść dzisiejszego pierwszego lub drugiego czytania? Czy w ogóle pamiętam z jakiej były zaczerpnięte księgi? Żeby słowo Boże kształtowało nasze życie musimy je przeżywać: Jezus uczniom w drodze do Emaus wyjaśniał Pisma, więc i my musimy się nad tymi treściami zastanawiać, w razie wątpliwości szukać odpowiedzi, musimy się tymi treściami modlić. Trzeba nam czytać Pismo Święte, rozważać je, odnosić do swojego życia i rozmawiać na te tematy z Bogiem.

 

Podróż uczniów i Jezusa do Emaus zakończyła się ucztą, na której Jezus został rozpoznany przy łamaniu chleba. Uczniowie przypomnieli sobie charakterystyczny sposób łamania chleba, którym Jezus ustanowił w wieczerniku Najświętszy Sakrament, po czym zniknął im sprzed oczu, jakby chciał pokazać, że teraz jest z nimi obecny nie w widzialnej postaci, ale pod postacią chleba. Podróż do Emaus wypełniona medytacją nad słowem Bożym zakończyła się ucztą eucharystyczną. I nas lektura Pisma Świętego powinna prowadzić do Eucharystii, do rozpoznania Jezusa, który idzie z nami przez życie, tuż obok nas, choć Go nie rozpoznajemy, i który daje nam się pod postacią chleba.

 

Takie spotkanie z Jezusem odmieniło uczniów, nie byli już zawiedzeni, ale z entuzjazmem wrócili szybko do Jerozolimy, aby dzielić z innymi swoją radość. Można powiedzieć, że w ich życiu nie zmieniło się nic, ale w rzeczywistości zmieniło się wszystko. Więc i my spróbujmy odnaleźć tą radość. Weźmy do ręki Pismo Święte i wyruszmy w podróż na poszukiwanie Jezusa, który w tajemniczy sposób idzie z nami przez życie. Wyruszmy do swojego prywatnego Emaus. Amen.

Polecamy

Polecamy

Polecamy